wtorek, 16 września 2014

PROLOG






Brygida

Wczoraj wróciłam do domu z osrodka leczacego uzależnienia ,czuje sie strasznie  ponieważ wszyscy w domu zachowują sie jakby sie nic nie stało, przecież już każdy do słownie każdy wie o tym co sie stało, że wylądowałam na odwyku lecz nikt nie wie dlaczego. Wszyscy uważali mnie zawsze za bardzo grzeczną posłuszną dobrz uczącą sie nie wdającą sie w zamieszki dziewczynę. Lecz nikt tak na prawde nie wiedział co sie ze mną dzieje ,od śmierci mojego taty nic nie było takie samo jedyne wsparcie miałam w przyjaciołach .lecz w moim życiu wydarzyło sie wiele , jak to można przewidzieć w pewnym momęcie pojawił sie chłopak fajnie nam było razem lecz on miał swoją przeszłość z której nie wyciągną żadnej nauczki , z początku gdy namawiał mnie do zapalenia papierosa ja odmawiałam ,ale z czasem uległam . Potem było piwo ,wódka na imprezach, opuszczanie lekcji ,aż doszło do narkotyków, potem różne skrenty po których  był odlot do innej rzeczywistości . W pewnym momęcie straciłam nad tym wszystkim kontrolę.Byłam tak jak by pieskiem na smyczy Harrego wystarczyło ze on tylko "zagwizdał" a ja już za nim leciałam  . Chodziliśmy razem na wiele dziwnych imprez które ledwo sie rozkręciły a już policja wszystko rozwalała nie raz i nie dwa byłam spisana i odwieziona do domu . Mama ledwo zawału nie dostawała, dawała mi różne szlabany a ja i tak je łamałam ,chciałam się odciąć od mamy i być bezograniczeń. Moi przyjaciele wiele razy mnie upominali że, Harry  chce mnie tylko wykorzystać  jak to określił Ashton 
-Bo skączyły mu sie dziunie do pukania .
Ale ja nie miałm naj mniejszego zamiaru którego kolwiek z nich słuchać wiedziałam wszystko o wiele lepiej od nich . Przecież do niczego mnie nie zmuszał sama chciałam zapalić ,wipić,wciągnąć  . Harry zawsze mi powtarzał że, my nic złego nie robimy  . Kochałam go nie chciałam by mnie zostawił wiec robiłam to co on i byłam mi obojętna opinia innych czy będą mnie wyzywać od ćpunów czy od narkomanów , w tamym momęcie zależało mi jedynie na opini Harrego ,Harry był dla mnie dniem,nocą,śniadaniem ,światłem, powietrzem ... dosłownie wszystkim po woli zaczynałam zapominać kim ja tak na prawde jestem, co ja robię i dlaczego  to robie . W dniu gdy postanowiłam sie leczyć wszystko przebiegało tak samo  kolejna impreza u znajomych Joya piwo ,koks ,skręty nagle  Harry złapał mnie za rękę i zaczą mnie prowadzić na górę otworzył pierwsze drzwi po prawej i mnie tam wciągnął poczym przysunołsie do mnie i zaczeliśmy się całować,całowaliśmy sie namięnie i co raz szybciej , nagle Joy zaczoł rospinać moją koszulę wtedy odepchnełam chłopaka lecz on przysunął sie ponownie 
-Sama wiesz po co tu przyszłaś-powiedział chłopak i ponowił swoje poczynania 
- Nie chcę zostaw mnie ,puść - kszyczałam mając nadzieję że , ktoś mie usłyszy . 
Chłopak wcale się nie przejmował moimi krzykami i kontynułował swe poczynania rozdzierając mi bluzkę .W pewnym momęcie kopnełam chłopaka w krocze przez co sie ugioł i mnie puścił. Korzystając z okazji podbiegłam do drzwi chcąc uciec jednak chłopak zdąrzył mnie złapać Joy pociągną mnie za rękę przez co sie odwróciłam Harry wtedy uderzył mnie tak że sie przewróciłam . Leżałam udając że jestem nie przytomna chłopak widząc to uciekł chwile po jego ucieczce pozbierałam się kierując się do wyjścia nikt nie załuważył w jakim stanie jestem ponieważ wszyscy byli odurzeni koksem i innymi świństwami skierowałam sie do domu, po drodze odczówałam ból rąk i twarzy . Gdy doszłam do domu musiałam zapukać bo nie miałam ze sobą kluczy .Otworzyła mi mama gdy mnie zobaczył od razu sie przeraziła moim stanem i zabrała mnie do szpitala . Okazało się ze miałam złamany nos . Po tym wydarzeniu podjełam 8 miesięczne leczenie w tym ośrodku.


*****************************************************
O tak dodałam prologa z góry przeprszam za błędy ortograficzne jak i interpunkcyjne .
Mam na dzieję że się spodoba .
Komentujcie i piszcie co kolwiek negatywne komentarze przyjmę na gołą klatę .
Postaram się dodawać rozdziały co piątek .
Nom i to na tyle piszcie co się wam podobało a co nie .
Pozdrawiam wszystkich .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz