Brygida
I kolejny dzień na rozmyślaniach czy aby na pewno można wierzyć Kubie . Przyjaciele mówią że lepiej na razie o nic go nie podejrzewać , też chciałam tak myśleć , ale mój rozum był innego zdania no cóż , może jednak zaczekam jakiś czas i się okaże że się myliłam . Tik tak . Dźwięk przychodzącego sms-a wybił mnie z rozmyśleń
Cal ;)
Hejo. Dzisiaj jest zajebista impreza u jednego kolesia z klasy musisz z nami na nią iść odmowa nie wchodzi w grę . Przyjadę po ciebie z tym idiotą
Do Cala
Nich będzie może się trochę rozerwę . A i tak z ciekawości kto jest ''idiota''.
Nie wiem dlaczego ale jak pisałam tą wiadomość uśmiechałam się do telefonu .
Cal ;)
Jaja se robisz ,z nami nuda ci nie grozi . Chodzi mi o Clifforda uparł się że ze mną po ciebie podjedzie i groził mi że urwie głowę Puszkowi ,to się musiałem zgodzić ,szykuj się za dwie godziny będziemy .
Puszkowi !? On nadal śpi z tym jednorożcem . Calum jest dziwny , ale to normalne u Hooda .Dopiero po odpisaniu na wiadomość przyjaciela uświadomiłam sobie że to będzie moje pierwsze wyjście z domu odkąd wróciłam z ośrodka ,dla ego się trochę zaczęłam wahać czy aby na pewno iść na tą imprezę . Gdy się tylko upewniłam że pojadę na nią naszła mnie kolejna wątpliwość , do kogo tak właściwie jedziemy na tą zabawę , jakoś nie przyszło mi do głowy by o to zapytać Caluma . Najprawdopodobniej ta osoba znała mnie a ja ,ją w końcu to ktoś z klasy a przecież ja chodziłam do tej samej klasy z Lucy ,Hemmingsem i Calumem . -E nie mam się o co martwić przecież będę tam z przyjaciółmi będzie świetna zabawa -, odpowiedziałam sobie sama na wszystkie wątpliwości które mnie dręczyły .
Spojrzałam na zegarek 19:46 za pól godziny Calum miał po mnie przyjechać a ja nadal nie gotowa , wspięłam się po schodach na górę i pokierowałam się do swojego jak że pięknego pokoju . Wyglądał tak samo od pięciu lat ,a za każdym razem gdy się brałam do przemeblowania każda rzecz kojarzyła mi się z tatą .
Otworzyłam szafę i aż rozbolała mnie głowa jak ujrzałam panujący w niej ''porządek'' , zdecydowałam się ubrać najprostsze rzeczy ,wyjęłam pierwsze lesze jeansy i jakąś fajną koszulkę która jak się okazało idealnie współgrała z jeansami ,jeszcze brakowało mi makijażu na twarzy więc wzięłam kosmetyczkę i ubrania po czym udałam się do łazienki ,w celu szybkiego prysznica ,po umyciu całego ciała i nałożeniu lekkiego makijażu na twarz zaczęłam zastanawiać się nad upięciem włosów ,nareszcie stanęło na tym że zostały rozpuszczone ,jeszcze tylko przeciągnęłam je prostownicą i byłam gotowa ,po raz kolejny byłam dumna sama z siebie wyszykowałam się w piętnaście minut . Zeszłam na dół i usiadłam na kanapie przed telewizorem , usłyszałam kroki które dochodziły z schodów po chwili zobaczyłam Kamila który usiadł obok mnie
- A ty co taka odwalona ?- zapytał Kamil
- Jaka odwalona , trochę się ogarnęłam i już odwalona!-krzyknęłam
Kamil wstał i spojrzał na mnie z góry
- Stawiasz się ,i tak jesteś od mnie niższa ty kmiocie!- krzyknął śmiejąc się ze mnie. Nie wiem czemu to miało służyć ,ale wstałam złapałam go za ramiona, podstawiłam swoją nogę za jego nogi i jednym pchnięciem rozłożyłam go na łopatki
- I co z tego że jesteś wyższy jak dziewczyna jednym ruchem cię potrafi położyć !- krzyknęłam ,podnosząc się i otrzepując się bez sensu po czym podałam rękę bratu by mu pomóc wstać
- Eeeemmm- usłyszałam za sobą jakieś chrząknięcie . Serce zaczęło mi walić jak oszalałe . A to przez to że chłopcy nie potrafią pukać
- Eee no cześć - powiedziałam nie pewnie .
- A ty Kamil odpoczywasz - Calum od razu skierował wzrok na leżącego na podłodze mojego kochanego braciszka
- Wiesz słyszałem że takie leżenie na podłodze dobrze działa na kręgosłup - uśmiechnął się trochę zawstydzony - A gdzie wy jedziecie tak w ogóle - zapytał lekko się uśmiechając .
- Jedziemy na imprezę - powiedział Michael opierając się o futrynę drzwi wejściowych .
- Spokojnie przed drugą nad ranem powinnam wrócić do domu -uspokoiłam brata
- A jak nie wróci ani do drugiej ani do wieczora to będzie znaczyć że się upiła i leczy kaca u nas - powiedział śmiejąc się Michael - w końcu jej pokój nadal jest wolny . Może znowu się do nas wprowadzi - dodał z uśmieszkiem który nie chciał mu zejść z twarzy .
- Dobra . Koniec tych pogaduszek dziewczęta - zaśmiał się Calum .Przez co oberwał w tył głowy od Michaela - Jeszcze chwilę tu postoimy i nie będzie się czym upić - dodał łapiąc się za tył głowy
- Nie martw się z nimi nic mi nie grozi - zapewniłam brata nie dowierzając w to co przed chwilą powiedziałam . Podeszłam do brata i cmoknęłam w policzek kierując się do drzwi
- Ja też chce buziaka - usłyszałam za sobą Michaela ,przez co odwróciłam się do tyłu ,i zauważyłam piorunujące spojrzenie Kamila skierowane do Clifforda ,uśmiechnęliśmy się wszyscy do siebie i wyszliśmy z mieszkania ,udaliśmy się do auta ,od razu skierowałam się do tyłu ,ale Calum pociągną mnie za rękę i otworzył drzwi w przedniej części auta , a on sam usiadł z tyłu to oznaczało jedno Michael miał prowadzić - ooo nie tylko nie on kto mu do cholery dał prawo jazy - coś we mnie krzyczało by wysiąść z tego samochodu ,ale nie mogłam tego zrobić obiecałam Calumo-owi że pojadę więc nie mogłam się wycofać . Michael jeszcze przez chwilę stał na zewnątrz i rozmawiał z kimś przez telefon po kilku minutach wsiadł do samochodu i odpalił silnik ,aż zadrżałam gdy usłyszałam silnik ,lecz ku mojemu zdziwieniu jechał bardzo spokojnie i po woli w patrzyłam się w drogę i nie zwracałam uwagi na przyjaciół
- Ładnie dziś wyglądasz .- poczułam czyjąś rękę na swoim kolanie ,spojrzałam na kierowce z strachem w oczach
- Przestraszyłeś mnie . Dziękuję - odparłam w stronę Michaela . Przez co obaj zaczęli się śmiać ,co było w tym takiego śmiesznego ,ale zamierzałam zachować spokój .
--+--+--
Gdy samochód zgasł uświadomiłam sobie że nie znam tego miejsca ,całkowicie nie wiedziałam gdzie jestem
- A tak właściwie to gdzie my jesteśmy - zapytałam ze zdziwieniem .
- No na imprezie do cholery ile razy mam to powtarzać !- krzykną lekko podirytowany Michael
- O akurat kurwa zdążyłam zauważyć , chodzi mi o to kto tą cholerną imprezę organizuje !- odpowiedziałam krzykiem
- Matt Monet .-powiedział już uspokojony Michael
- Przecież my żadnego Matta nie mieliśmy w klasie . - tym razem skierowałam się do Caluma
- Ups . Bo od doszedł w ubiegłym roku do nas dla tego nie miałaś okazji się z nim zapoznać- Calum podrapał się w tył głowy . No w tej chwili to ja miałam ochotę go pierdolnąć w tą pustą czaszkę
- Ale to nic . Właśnie tu idzie więc będziesz miała okazję go poznać -wtrącił się Clifford .
Spojrzałam w stronę wielkiego domu i zauważyłam wychodzącego z niego czarnoskórego przystojnego chłopaka ,który szedł w naszą stronę . Przywitał się z chłopakami po czym podszedł do mnie
- To nasza przyjaciółka - powiedział Michael podchodząc do mnie
- Cześć jestem Matt -powiedział chłopak wyciągając rękę w moją stronę
- Hej .Brygida -wyciągnęłam rękę w jego stronę witając się z nim .
Weszliśmy wszyscy do środka mieszkania , była tam chyba cała szkoła ,widać że wszyscy się świetnie bawią . Postanowiłam upić się z Calum-em , domownicy przecież wiedzieli że najprawdopodobniej nie wrócę do domu na noc , więc postanowiłam zaszaleć . Przez cała imprezę czułam jakby ktoś mnie pilnował , jednak potem nie zwracałam na to dziwne uczucie uwagi a właściwie to urwał mi się film
--+--+--
Obudziłam się jak mniemam w łóżku któregoś z przyjaciół w samej bieliźnie i koszulce która zakrywała mi większą część ud . Wyszłam z pokoju i pokierowałam się do kuchni w której siedzieli wszyscy przyjaciele
- Zaliczyłaś wczoraj pięknego zgona - powiedziała uśmiechająca się do mnie Elaiza
- No akurat czuję - uśmiechnęłam się lekko gdyż cała głowa mi pulsowała ,dziewczyna od razu to zauważyła i wręczyła mi butelkę z piwem do ręki
- Dzięki - powiedziałam bardzo cicho
- No!!!!!-krzykną Luke - Jak tam noc spędzona z Michaelem ?!-dodał rozradowany
- Co jaka noc ? - zmarszczyłam brwi nie wiedząc o co chodzi
- Luke nie bądź taki ciekawy - powiedział Michael wchodząc do kuchni - Ty też nie spałeś w swoim łóżku -po chwili dodając
-A to ,to niby skąd wiesz ?- zapytał nadal ucieszony Luke
- Bo ja w nim spałem - zaczął się śmiać wyciągając z lodówki piwo . Usiadłam obok Lucy która najwyraźniej też wczoraj zaszalała ,za jakiś moment Michael usiadł na przeciw mnie . Siedzieliśmy w absolutnej ciszy , nikt chyba nie miał ochoty rozmawiać ze względu na bolące głowy . Ale postanowiłam przerwać tą ciszę
- A tak właściwie to co się wczoraj działo bo za wiele nie pamiętam , pamiętam gdzieś tam Luke i Lucy jeszcze gdzieś indziej Elaizę i Ashtona , Michaela to prawie wcale nie widziałam a z Clum-em to pamiętam tylko jak piliśmy drink po drinku - powiedziałam po woli podnosząc wzrok na przyjaciół , nagle wszyscy skierowali wzrok na Elaizę a ta zaczęła się śmiać jakby pamiętała wszystko ,i co się okazało że wszystko dokładnie pamięta . Zaczęłam się bać że na odpieprzałam jakichś szopek ale nie było tak źle . W każdym bądź razie dzięki po raz kolejny przyjaciołom mogłam się oderwać od problemów .
-----------------------------------------------------------------------------------------
I oto jest rozdział 6
Przepraszam za błędy
Proszę na kolanach o komentarze ,komentarze motywują
Niestety nie wiem kiedy będzie kolejny rozdział , to zależy od tego kiedy będę miała wenę twórczą .
Mam na dzieję że uda mi się dodać kolejny rozdział w piątek jeżeli się nie pojawi to znaczyć będzie że wena mi odjechała stopem :D
~MISIEK :* <3
-----------------------------------------------------------------------------------------
I oto jest rozdział 6
Przepraszam za błędy
Proszę na kolanach o komentarze ,komentarze motywują
Niestety nie wiem kiedy będzie kolejny rozdział , to zależy od tego kiedy będę miała wenę twórczą .
Mam na dzieję że uda mi się dodać kolejny rozdział w piątek jeżeli się nie pojawi to znaczyć będzie że wena mi odjechała stopem :D
~MISIEK :* <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz